Stefan Sękowski „Fotochemia domowa”

Marzec 24th, 2010

Opis procesu z książki Stefana Sękowskiego „Fotochemia domowa” . Jest to w zasadzie skopiowany poprzedni tekst napisany w formie rozmowy z czytelnikiem jednak uzupełniony o kilka ciekawych szczegółów.

DRUGIE WCIELENIE EMULSJI CHROMIANOWYCH 3 -GUMA

Przypomnij mi, proszę, jakie to właściwości fizykochemiczne koloidów zmieniają się, gdy zmieszamy je z odpowiednimi solami chromu i poddamy naświetlaniu? Zastanawiasz się chwilę, ale zaraz zaczynasz wymieniać powoli, ale poprawnie, cechy koloidów:

– tracą rozpuszczalność w wodzie;

– zmieniają zdolność przyjmowania tłustej farby;

– zmieniają zdolność zatrzymywania farb sproszkowanych. l jeszcze dodajesz:

– Wszystko to razem zależy od stopnia zgarbowania danego koloidu, inaczej – od intensywności działania światła.

Tak. Widzę, że „nauka nie poszła w las”. Znasz już główne podstawy zjawisk fotochemicznych zachodzących w emulsjach chromianowych.

W tym, oraz w następnym rozdziale zajmiemy się dwiema nowymi technikami chromianowymi. Tu od razu uzupełnię, że nowe to one będą tylko dla Ciebie, bo tak naprawdę to są już znane i stosowane dobre kilkadziesiąt lat.

Eksperymentować będziemy wspólnie dwiema metodami, które umożliwią uzyskanie obrazów nie tylko na papierach, ale też i na drewnie, metalach, szkle, porcelanie.

Zamierzam opisać Ci metody zwane -jedna „gumą”, druga pigmentem.

Wspólną cechą obu tych metod jest skład warstwy światłoczułej i sposób powstawania obrazu. Otóż w gumie i pigmencie w skład warstwy światłoczułej oprócz soli chromu i koloidów organicznych, wchodzą jeszcze barwniki lub pigmenty. One to, po wywołaniu, tworzą właściwy obraz czyli rysunek.

Obrazy takie mogą powstawać na papierze lub też możesz je przenosić na inne podłoża, np. na metal, drewno, szkło, tworzywa sztuczne.

Mówiąc gwarowo: guma

Technikę gumową lub inaczej metodę gumową wśród fachowców nazywa się krótko – gumą. Jest to sposób wytwarzania obrazów, w którym garbowanym przez sole chromu koloidem organicznym jest guma arabska. W wielkim skrócie zasada otrzymywania obrazów metodą gumy, jest taka: Odpowiednio spreparowany papier pokrywa się światłoczułą mieszaniną, w skład której wchodzą: guma arabska, sole chromu oraz odpowiednia farba. Po naświetleniu przez negatyw w miejscach odpowiadających jasnym partiom negatywu, zachodzi fotoliza, a więc rozkład soli, w tym przypadku soli chromu. Jednocześnie zachodzi zgarbo-wanie gumy arabskiej. Jak już wiesz, rezultatem zgarbowania koloidu organicznego jest m. in. utrata jego rozpuszczalności w wodzie.

przygotowanie papieru

uczulenie

naświetlanie

wywoływanie

Następnie, podczas wywoływania w wodzie, wymyciu, a więc rozpuszczeniu, ulegają tylko te miejsca obrazu, które nie zostały silnie naświetlone, to jest miejsca odpowiadające ciemnym partiom negatywu. Cały powstały w ten sposób obraz utworzony jest z zabarwionej odpowiednią farbą zgar-bowanej czyli nierozpuszczalnej gumy arabskiej. Schemat postępowania widzisz na rysunku obok. A oto poszczególne etapy „gumy”:
– przygotowanie papieru;

– uczulanie papieru;

– naświetlanie;

-wywoływanie. Omówimy je po kolei

Przygotowanie papieru

Do wykonywania obrazów i rysunków metodą gumy najlepiej nadaje się papier rysunkowy bądź też papier do malowania akwarelami. Pamiętaj, że na papierach o powierzchni chropowatej możesz uzyskać piękną głęboką czerń rysunku. Natomiast gdy powierzchnia użytego papieru będzie gładka, wtedy kontury obrazu czy rysunku będą nie tylko zawsze lekko rozmyte, nieostre, ale również nie uzyskasz głębokiej czerni.

Przygotowanie powierzchni papieru, czyli tzw. jego klejenie. polega na wytworzeniu cienkiej warstewki dobrze zgarbowa-nej żelatyny. Zadaniem tej warstewki zaporowej jest niedopuszczenie farby do zetknięcia się z papierem, a więc niedopuszczenie do trwałego zabarwienia podłoża. Jak Ci już mówiłem, w skład właściwej mieszaniny światłoczułej, obok związków chromu i gumy arabskiej, wchodzi jeszcze farba. Jej to właśnie nie wolno dopuścić do kontaktu z czystą powierzchnią papieru.

Właściwym środkiem klejącym papier jest wodny, ogrzany do 70°C 3-4% roztwór żelatyny. A więc 3-4 g żelatyny fotograficznej lub nawet zwykłej spożywczej zalej 100 cm3 destylowanej wody i po 20-30 minutach ogrzewaj na łaźni wodnej do temp. 65-70°C. Tak otrzymanym roztworem, w odstępach 15-20 minutowych, czterokrotnie powlecz papiery napięte poziomo na deskę. Żelatynę nakładasz cienko, ale równomiernie za pomocą płaskiego pędzla. Po ostatecznym wyschnięciu żelatynę, w celu zgarbowania, wykąp w roztworze formaldehydu. Inaczej mówiąc, powleczone już żelatyną arkusiki papieru kładziesz (oczywiście żelatyną ku dołowi) na powierzchni 5% wodnego roztworu formaliny nalanej do płaskiego naczynia, np. kuwety fotograficznej.

Tu przypomnę Ci, że formalina odznacza się bardzo silnym specyficznym zapachem. Nie jest ona szkodliwa, ale jej zapach należy do wyjątkowo niemiłych.

Uczulanie papieru

Zasadniczymi składnikami mieszaniny uczulającej są guma arabska i dwuchromian amonu lub potasu oraz odpowiedni barwnik.

Na chwilę zatrzymam się w tym momencie przy gumie arabskiej. Chcę Cię mianowicie ostrzec, że klej biurowy o nazwie „guma arabska imit” jest najczęściej roztworem odpowiednio spreparowanej skrobi. Do celów fotograficznych można ją użyć, ale za wyniki nie mogę ręczyć. Osobiście radzę Ci zadać sobie trochę trudu i poszukać oryginalną gumę arabską w sklepach chemicznych lub fotograficznych. Przystępując do pracy sporządź osobno dwa roztwory:

A – roztwór dwuchromianu;

B – roztwór gumy arabskiej + barwnik

Roztwór A

woda destylowana 100 cm3

węglan potasu 0,8 g

dwuchromian amonu (NH4)2Cr2O7 12 g

lub dwuchromian potasu K2CO3 14 g

Tak otrzymany roztwór w szczelnie zakorkowanej butelce możesz przechowywać miesiącami.

Roztwór B

woda destylowana 100 cm3 guma arabska 40 g kwas salicylowy 0,4 g

Ostatni składnik, kwas salicylowy, nie jest konieczny, ale działa konserwująco, co umożliwia Ci długie przechowywanie roztworu. Rozpuszczenie się gumy arabskiej trwa długo. Wsyp ją więc do słoika, dodaj kwas salicylowy, zalej odpowiednią ilością wody, zamknij i postaw w ciepłym miejscu na 12-24 godzin. Gdy już cała guma arabska się rozpuści, roztwór trzeba koniecznie przesączyć przez gęstą tkaninę.

Przechodzimy teraz do sprawy bardzo ważnej, a mianowicie do farb, nadających przyszłym obrazom odpowiednie kolory. Do dyspozycji masz farby w tubkach przeznaczone do barwienia farb emulsyjnych lub tzw. plakatówki.

Nie ograniczając Twojej inwencji twórczej, podaję Ci najtypowsze zestawy stosowane w metodzie gumowej.

obraz czarny

farba czarna 10-15 g roztwór B 50 cm3 woda destylowana 20 cm3

obraz brązowy

farba brązowa 10 g roztwór B 20 cm3 woda destylowana 15 cm3

obraz niebieski

farba niebieska do uzyskania żądanego (np. błękit pruski) odcienia roztwór B 20 cm3 woda destylowana 10 cm3

(W przypadku tej farby można wyjątkowo pozwolić sobie na dość dużą dowolność proporcji barwnika do roztworu B.)

obraz oliwkowozielony

uzyskujesz dodając do gotowego roztworu brązowego odrobinę błękitu pruskiego.

Zawartość barwnika w roztworze gumy arabskiej podałem jedynie orientacyjnie. Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś w zależności od potrzeby lub upodobania ilości te zwiększył lub zmniejszył. Musisz jednak pamiętać, że zwiększenie ilości barwnika zwiększa zdolność krycia, czyli powstawania ostrych, wyraźnych obrazów, natomiast przy małych ilościach barwnika obraz staje się jasny i wygląda jak rozmyty. Najważniejsze jednak jest aby farba była jak najdokładniej roztarta i wymieszana z gumą arabską. Teraz więc możemy przystąpić do właściwego już procesu uczulania papieru.

Istnieją 2 metody uczulania:

1) powlekanie papieru oddzielnie roztworem A i oddzielnie roztworem B;

2) powlekanie papieru mieszaniną roztworów AB.

Zacznij od metody pierwszej, która jest bardziej uciążliwa, ale za to daje lepsze wyniki.

Arkusz powleczonego, a więc tzw. zaklejonego i suchego papieru napnij na deskę i dwukrotnie powlecz roztworem A (dwuchromianu). Po wysuszeniu, które musisz prowadzić w półmroku lub przy świetle pomarańczowym, papier powlecz dwukrotnie roztworem B. Gdy chcesz uzyskać intensywną barwę obrazu, powlekanie roztworem B powtórz 4 razy. Tak jak i poprzednio przy zaklejaniu, tak i teraz przy uczulaniu, do nanoszenia roztworów używaj miękki pędzel płaski, l jeszcze jeden ważny szczegół.

Pierwszego powlekania tak roztworem A jak i roztworem B dokonuj prowadząc pędzel poprzecznie do arkusza papieru, zaś powlekanie drugie – równolegle do arkusza papieru.

Oczywiście przy powlekaniu czterokrotnym prowadzisz pędzel kolejno prostopadle, równolegle, prostopadle i równolegle.

Roztwór B nakładaj możliwie szybko i w pomieszczeniu przyciemnionym. Również i suszenie uczulonego papieru prowadź w półmroku lub świetle pomarańczowym.

Naświetlanie

Do naświetlania papieru w technice „gumy” stosuje się stykowe kopiowanie negatywu. Stąd też płynie jasny wniosek, że do otrzymywania obrazu bądź rysunku formatu np. 6×9 lub 13×18 cm musisz dysponować negatywem tej właśnie wielkości.

– Ba, ale skąd taki negatyw mam wziąć?- zastanawiasz się. Przy odrobinie wprawy i doświadczenia w dziedzinie techniki fotograficznej negatyw możesz z łatwością wykonać sam. Ponieważ jednak naszym głównym tematem są teraz reakcje soli chromu z koloidami organicznymi, sprawy natury czysto fotograficznej omówię jedynie skrótowo.

Przed nami konkretny przykład. – Na małoobrazkowej błonie zwojowej masz, powiedzmy, portret kota lub rysunek XVI 11-wiecznej fregaty. Aby z maleńkiego motywu otrzymać potrzebny do kopiowania na gumie negatyw formatu 13×18 cm, mały negatyw kopiujesz stykowo na niskoczułej czarno-białej błonie zwojowej. Po wywołaniu i utrwaleniu otrzymujesz już diapozytyw. Jest on co prawda maleńkiego formatu, ale za to ma już prawidłowo odwrócone cienie i światła.

Teraz posiadany diapozytyw załóż do powiększalnika i kopiuj go na pożądanego formatu papierze lub szklanej płycie fotograficznej. Po wywołaniu i utrwaleniu otrzymasz odpowiedniego już formatu negatyw. Jeżeli będzie on na płycie szklanej, to kładziesz go od razu na papierze do gumy, a jeżeli negatyw wykonałeś na papierze fotograficznym, to w celu nadania mu przezroczystości, trzeba go, arę tylko od strony papieru, lekko przetłuścić np. olejem parafinowym. Cały cykl związanych z tym czynności masz podany na rysunku.

Czasu naświetlania nie da się dokładnie określić. Zależy on od wielu czynników, a więc np. od stopnia suchości warstwy światłoczułej, ilości, rodzaju i koloru użytej farby, rodzaju źródła światła i innych. Ogólnie mogę powiedzieć, że najbardziej czułe są warstwy zupełnie suche. Światłoczułość maleje też w zależności od barwy, od zielonej, poprzez niebieską i żółtą, do czerwonej. Dlatego czas naświetlania możesz ustalić tytko eksperymentalnie na skrawkach takiego samego papieru. Przeciętnie kopiowanie w pełnym słońcu trwa 3-8 minut, a przy żarówce 100 W z odległości 30 cm przez matówkę – 20-40 minut. A więc przystępując do kopiowania w przyciemnionym pomieszczeniu na światłoczułą warstwę papieru, do techniki gumy kładziesz negatyw emulsją do dołu. Całość przyciskasz czystą płytą szklaną i rozpoczynasz naświetlanie.

Wywoływanie

Istnieje wiele odmian i sposobów wywoływania obrazu w technice gumy. Wszystkie one sprowadzają się do wypłukania i usunięcia barwnej światłoczułej warstwy z miejsc nienaświetlonych. Inaczej mówiąc, jeżeli Ci się okropnie, ale to okropnie spieszy, to rezygnując nieco z ostrości, ale zarazem i ryzykując może nawet całkowite zniszczenie obrazu, papier umieść na deseczce ustawionej pod kątem 30-40° pod wylotem sitka rurki nałożonej na kurek z zimną wodą. Po 10-15 minutach powolnego działania strumyków wody, powierzchnię obrazu bardzo lekko przecieraj miękkim pędzlem. Zabieg ten zdecydowanie przyspiesza usuwanie rozpuszczalnych produktów, a tym samym ułatwia rozpuszczenie się warstewek głębszych. Ale pamiętaj, żeby lekarstwo nie było gorsze od choroby. -Zbyt energiczna ingerencja pędzlem w dodatku za twardym, może spowodować całkowite zniszczenie delikatnych miejsc nierozpuszczalnych. Dlatego też o wiele bezpieczniejsza jest metoda dłuższa.

Naświetlony papier kładziesz płasko (koniecznie warstwą światłoczułą do dołu) na powierzchni wody wypełniającej kuwetę fotograficzną. Temperatura wody powinna wynosić 14-16°C. W zależności od stopnia zgarbowania i użytej farby, wywoływanie trwa od pół godziny do trzech godzin. W trakcie wywoływania, które możesz prowadzić już przy pełnym świetle, papier trzeba co 10-15 minut lekko poruszać.

Zanim pożegnamy się z techniką gumową, życzę Ci sukcesów w tej konkurencji. Jednocześnie, aby uniknąć zbędnej korespondencji oraz pytań, podaję w telegraficznym skrócie przyczyny najczęściej występujących niedociągnięć.

wada, objaw przyczyna
warstwa światłoczuła nie rozpuszcza się w wodzie, bądź też rozpuszcza się, ale bardzo opornie a) silne prześwietlenie;b) za mała zawartość gumy w warstwie;

c) suszenie uczulonego papieru odbywało się w zbyt wysokiej temperaturze

powstający obraz jest zbyt ciemny a) silne prześwietlenie;b) za krótkie wywoływanie
obraz jest pokryty plamami a) nierównomierne pokrycie papieru w trakcie uczulania;b) nierównomierny dostęp wody podczas wywoływania
„Spłynięcie” całego obrazu pod czas wywoływania a) silne niedoświetlenie;b) za ciepła woda wywołująca

Źródło: www.guma.powernet.pl

No comments yet.