Paweł Pierściński „O Henryku Rogozińskim”

Marzec 19th, 2010

"Henryk Rogoziński" fot.Maciej OstaszewskiDzieło Henryka Rogozińskiego zwraca uwagę odmiennością wizji artystycznej. Fotograficzne obrazy nie mają odpowiednika w polskiej fotografii artystycznej. Są jedyną i niepowtarzalną wartością stworzoną przez twórcę na własny użytek, lecz zaadresowaną do widza, który czerpie z tych dzieł radość estetyczną. Nie są to fotografie czy utwory poligraficzne, ani też „gumy”, jednakże czerpią one z wymienionych dyscyplin artystycznych w równej mierze, stwarzając obrazy unikalne i odrębne.

Henryk Rogoziński pracuje z podziwu godną konsekwencją, wytrwale realizuje raz przyjęty program artystyczny. Efektem tej pracy jest swoisty mikrokosmos rządzony pozornym chaosem i poddany żywiołowi przypadku. Kapryśna technologia przynosi po części efekty przypadkowe, jednakże są one ściśle kontrolowane przez artystę w każdym etapie pracy. Zaczyna się ona w terenie. Henryk Rogoziński fotografuje dużo i namiętnie, przejawia temperament rasowego pejzażysty. Poszukuje tematów przyległych do własnej wizji artystycznej, przybliża się do wybranego fragmentu przyrody, niekiedy wykonuje kilka wersji jednego krajobrazu czy drzewa, ogląda je z różnych stron, wybiera perspektywę i określoną hierarchię ważności elementów głównych, dobiera tło. które stanowi w jego pracach ważny element kompozycyjny. W holistycznej przestrzeni z upodobaniem umieszcza dzieła rąk ludzkich jak np. chata. kościół, cerkiew czy fragment ulicy. Fotografie stanowią materiał wyjściowy do dalszych etapów pracy.

Z wykształcenia poligraf Henryk Rogoziński poddaje starannie wyselekcjonowane tematy pracowitej skomplikowanej obróbce w technikach tonorozdzielczych. Każdy pejzaż jest przetworzony indywidualnie, w zależności od obranej koncepcji, jednakże naczelną zasadą jest podział obrazu na kontrastowe punkty linie i płaszczyzny. Tworzą one drgającą tkankę ostatecznego dzieła. Właśnie w tym etapie pracy kształtują się zręby obrazu oraz powstaje charakterystyczne unerwienie graficzne dzieła Henryka Rogozińskiego. Najczęściej autor stosuje kontrastowe zdjęcia w drodze przekopiowania negatywu na płytach graficznych, niekiedy wprowadza technikę solaryzacji, czy częściej pseudosolaryzacji. Na tym etapie pracy powstają różne wersje obrazów niekiedy dodatkowo retuszowanych (retusz techniczny!). Raz w dziele przeważają efekty pozytywu, innym razem autor korzysta z przewagi efektu negatywu. Obrazy są mniej lub bardziej oziarnione oraz wypełnione w mniejszej lub większej mierze liniami czy figurami. Autorski wybór gwarantuje pełną kontrolę przypadku, a do ostatniego etapu pracy trafiają obrazy ukształtowane zgodnie z wolą artysty.

Zawsze ostateczny obraz wykonywany jest w technice gumy arabskiej. To kolejny w pełni świadomy wybór autorski. Niekiedy będzie to odcień czerni, niekiedy ton (ulubiona sepia bądź zgniła zieleń), lub też subtelne barwy potęgujące wrażenie nierealnego świata. W każdym przypadku technika gumy uszlachetnia produkt końcowy przedstawiony z reguły na papierze o wybranej strukturze dopasowanej do przedstawionych treści. Regułą jest też ingerencja twórcy w proces wypłukiwania zgarbowanego obrazu, co sprawia że nie istnieją dwa identyczne dzieła wykonane z jednego negatywu. Serie obrazów są numerowane i opisywane zgodnie z regułami sztuki graficznej, co znakomicie podnosi wartość kolekcjonerską dzieł Henryka Rogozińskiego.

Proces tworzenia obrazów jest skomplikowany, lecz możliwość „ręcznego” kształtowania obrazu jest dla artysty wartością nadrzędną. Zadziwia benedyktyńska cierpliwość w dobie wszechwładnie panującego komputera. Przy pomocy nieskomplikowanych działań z drukarki można otrzymać nieskończoną liczbę dokładnie jednakowych kopii. Artysta świadomie rezygnuje z urządzenia technicznego, by zaakcentować ludzki wymiar swoich prac.

Widza niepokoi pytanie, co stanowi urok tej twórczości. Odpowiedzieć na nie mogą osoby obcujące codziennie z pracami artysty pojawiającymi się w licznych domach i galeriach sztuki. Kontakt z tymi obrazami uspokaja, a rozedrgana struktura graficzna wypełnia kartkę papieru klejnotami – lśnieniem drobin światła. Może właśnie na tym polega tajemnica twórczości Henryka Rogozińskiego.
Paweł Pierściński /2000/

No comments yet.