Przemysław Barański

Update: Kwiecień 16th, 2010

Przemysław Barański
Fotografią zajmuje się od 30 lat. Mieszka i pracuje w Radomiu. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików Okręgu Świętokrzyskiego w Kielcach i autorem 18 wystaw indywidualnych oraz uczestnikiem wielu wystaw zbiorowych. Posiada członkostwo Radomskiego Towarzystwa Fotograficznego, Stowarzyszenia Marynistów Polskich, Fotoklubu RP i Klubu Hasselblada.
W konkursach krajowych i zagranicznych zdobywał liczne nagrody i wyróżnienia, które choć potwierdzają jego poziom i wysoką klasę – nie stanowią dla niego jakiejś szczególnej miary wartości, ponieważ woli się raczej koncentrować na rozwijaniu własnej osobowości twórczej, cierpliwym poszukiwaniu motywów i pomysłów oraz doskonaleniu formy.
Swe zamierzenia artystyczne realizuje posługując się gumą – starą szlachetną techniką fotografii, zaś autorsko ukształtowane metody pracy znajdują odbicie w jego ulubionych od wielu lat tematach: pejzażu, architekturze i motywach marynistycznych.
Prace Przemysława Barańskiego zgromadzone na wystawie zatytułowanej „Guma” ujawniają, że jego wrażliwość estetyczna kształtowała się pod wpływem niegdysiejszych – ale jak widać wciąż żywotnych – idei nurtu piktorialnego, których geneza sięga schyłku XIX wieku (Fotoklub Paryski, R. de la Sizeranne, E. Puyo, R. Demachy) a które to spopularyzowane zostały w fotografii polskiej dwudziestolecia międzywojennego (J. Bułhak, T. Wański i in.).
Po pewnym okresie zapomnienia, wciąż rosnąca popularność tego rodzaju fotografii jest znamienna dla zjawiska zwrotu w kierunku twórczości bardzo osobistej, niemal intymnej, będącej jakby reakcją na fotografię cyfrową, nowości sprzętowe i cały towarzyszący temu zgiełk.
Proces wielobarwnej gumy jest również skomplikowany i długotrwały, a ponadto wymaga od artysty dużych umiejętności i konsekwencji w dążeniu do osiągnięcia zamierzonego celu. Dotyczy to zarówno wyboru motywów jak i pracochłonnych metod tworzenia obrazu co czyni z nieprzewidywalnych efektów końcowych pewnego rodzaju tajemnicę, mozolnie odkrywaną przez twórcę. Ale tu prawdopodobnie tkwi jakaś istotna różnica przeciwstawiająca technikę sprzed stu lat współczesnym mikroprocesorom i wysoko zaawansowanym technologiom.
Gumy Przemysława Barańskiego pięknie cyzelują formy architektoniczne zabytkowej architektury, gdzie romantyczny pejzaż jest zestrojony z dźwięczną nutą refleksji i melancholii.
Paramalarska w swym oddziaływaniu na widza technika niewiele ma wspólnego z precyzyjną analizą wizualną rzeczywistości, gdyż nie idzie tu o dosłowną wiarygodność fotografii co raczej wrażeniową stronę zdjęć kładącą akcent na odrealnione i niepowtarzalne efekty stwarzające możliwość ingerencji w ostateczny kształt dzieła, a jednocześnie zawierające element ekscytującej niespodzianki. Nostalgiczne obrazy przepełnione są wysmakowaną harmonią rytmów plastycznych, dekoracyjnością form i faktur oraz spójną kolorystyką.
Perfekcyjnie opracowane technicznie i rzetelne od strony artystycznej ujawniają malarskie predyspozycje autora wyrażające się znajomością oddziaływania koloru i zestawienia jego subtelnych odcieni. To właśnie w połączeniu z iluzyjnym przekazywaniem formy przestrzennej za pomocą odpowiedniego budowania świateł i cieni w obrazie, zaowocowało charakterystyczną dla niego stylistyką.
Staranna w swej dostojnej prostocie kompozycja jest stosowana świadomie i konsekwentnie dzięki czemu zdjęcia cechuje spokój i harmonia.
Delikatne zmiękczenia i specyficzny, niekiedy monochromatyczny koloryt znakomicie syntezują szczegóły, neutralizując jednocześnie niemożliwe do uniknięcia w obecnych realiach wytwory współczesnej cywilizacji. Konstrukcja poszczególnych elementów i płaszczyzn obrazu oraz umiejętna manipulacja lokalną skalą jasności dały jednorodne, tak miłe dla oka wrażenia wizualne, wzmocnione twórczą fantazją i wysublimowanym upodobaniem artysty.
Adam Gryczyńsk

Galeria:

TOP