Henryk Rogoziński

Update: Marzec 21st, 2010
"Henryk Rogoziński" fot.Maciej Ostaszewski

fot.Maciej Ostaszewski

Urodził się 2 lipca 1934 roku w Grabowcu koło Bielska Podlaskiego, a od lat mieszkał i tworzył w Białymstoku gdzie zmarł po długiej chorobie 3 czerwca 2004 r. Ukończył Technikum Poligraficzne w Warszawie, zaliczył także 4 lata na SGGW w Warszawie.

Posiadał uprawnienia instruktora fotografii kat. „S”, oraz tytuł: „Zasłużony dla twórczości polskiej” – za twórczość w technice gumy. Był członkiem założycielem, rzeczywistym i honorowym oraz członkiem Kapituły Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej. Był również członkiem rzeczywistym Związku Polskich Artystów Fotografików /Okręg Świętokrzyski/.

Z fotografią zetknął się już w szkole podstawowej w Bielsku Podlaskim, a będąc w liceum ogólnokształcącym wykonał swój pierwszy skrzynkowy, jednosoczewkowy aparat. Odbitki wykonywał wówczas w kopioramce metodą stykową. Później wraz kolegą urządził pracownię na strychu piekarni gdzie – jak wspominał – było zawsze ciepło. Gdy podjął studia w Warszawie ma SGGW na wydziale melioracji, po ukończeniu kursu uzyskał członkostwo w Warszawskim Towarzystwie Fotograficznym, a po przerwaniu studiów na melioracji i zmianie na kierunek poligraficzny – został członkiem Białostockiego Towarzystwa Fotograficznego.

Henryk Rogoziński – jak sam często przyznawał – nieustannie eksperymentował. Fotografię traktował jak hobby i z benedyktyńską cierpliwością szukał takich metod i środków, które jak najlepiej mogłyby oddać jego twórczy zamysł. Swą pierwszą wystawę przygotowywał aż przez 10 lat, a roboczo nazwał ją ” wszystkie chwyty dozwolone”. Pokazał ją po raz pierwszy w Białymstoku w 1973 roku – były to portrety i pejzaże. Serią tych prac uzyskał później członkostwo w ZPAF.

W okresie następnych 30 lat zaprezentował przeszło 50 wystaw autorskich – w kraju i za granicą. Lubił uczyć fotografii i miał w tej dziedzinie wielu utalentowanych wychowanków. Wspominał z uśmiechem, że prowadzi „młodzież” od lat 7-miu do 70-ciu, bo przy uprawianiu hobby wiek nie gra roli. Do jego pracowni przy ul. Mickiewicza w Białymstoku przychodzili uczniowie ze szkół podstawowych i spotykali się ze starszymi kolegami w wieku swoich dziadków. Wcześniej opiekował się jeszcze dwoma zespołami fotograficznymi działającymi przy Białostockiej Sp-ni Mieszkaniowej i Wojewódzkim Domu Kultury / obecnie Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury/ – gdzie w latach 1966-1977 pracował jako instruktor fotografii.

Był niezwykle pracowity: oprócz własnej pracy artystycznej i zawodowej jako poligraf, organizował rozmaite kursy, plenery, warsztaty, seminaria i konsultacje. Brał aktywny udział w licznych plenerach krajowych i wystawach. Był także współorganizatorem Ogólnopolskiego Festiwalu Amatorskich Filmów Publicystycznych w Białymstoku, a przez trzy kadencje sprawował funkcję prezesa lub wiceprezesa Białostockiego Towarzystwa Fotograficznego.

Osoby, które miały sposobność zetknięcia się z Henrykiem Rogozińskim wspominają jego wielką kulturę osobistą, dobroć, skromność i szacunek jaki przejawiał dla drugiego człowieka. Kochał ludzi i sztukę.

żródło: http://www.bialystok.pl/

Wystawy autorskie Henryka Rogozińskiego:
Białystok 1973, 1974, 1977, 1986, 1994, 1996;
Biała Podlaska 1999;
Bielsk Podlaski 1995;
Busko Zdrój 1996;
Bydgoszcz 1987;
Ciechanowiec 1996;
Cisna 1998;
Jastrzębie 2001;
Katowice 1976;
Kielce 1987, 1989;
Końskie 1996;
Kraków 2000;
Łomża 1977, 1991;
Miechów 1996;
Międzyzdroje ”POL FOTO” 1999;
Mikołajki 1993;
Ostrołęka 1997, 1998;
Ostrowiec Świętokrzyski 1997;
Olecko 1998;
Oleśnica 1999;
Olsztyn 1990;
Przasnysz 1998;
Rzeszów 1999;
Sanok 1997;
Sokołów Podlaski 1998;
Toruń 1991;
Warszawa 1974, 1995;
Węgorzewo 1997, 1998;
Zamość 1995;
Zielona Góra 2000;
Litwa: Wilno 1986;
Kowno 1987;
Białoruś: Grodno 1987, 1989, 1992, 1994, 1998;
Mińsk 1990;
Świetłogorsk 1989;
Ukraina: Mariupol 1992;
Niemcy: Hamburg-Hochheide 1992;
Udział w targach: ”Interart” Poznań 1987, 1988, 1989;
Targi Sztuki – Florencja – Włochy 1991 – Paderborn – Niemcy 1991.

O Henryku Rogozińskim – Paweł Pierściński


Galeria

No comments yet.

TOP